NGP 28.05.2014Wybory do Europarlamentu za nami. Na poziomie ogólnopolskim po raz kolejny wygrała Platforma Obywatelska przed PiS. Trzecie miejsce dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a potem Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego, na którego głosowały nawet panie, mimo że on sam jest za odebraniem praw wyborczych kobietom. Piąte miejsce zajęło Polskie Stronnictwo Ludowe, które odnotowało wynik lepszy, niż dawały mu sondaże. Europa+ Twój Ruch, czyli koalicja Palikota, Kalisza, Siwca i Piskorskiego pod patronatem Aleksandra Kwaśniewskiego nie przekroczyła progu wyborczego osiągając niewiele ponad 3% poparcia Polaków. Lepszy wynik zdobyła nawet Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, ale i oni do Europarlamentu nie pojadą.

W Warszawie (bez należących do okręgu wyborczego sąsiednich powiatów) pierwsze miejsce zajęła Platforma Obywatelska. Nie zaszkodziło jej ani referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz, ani afera bemowska, aczkolwiek poparcie dla PO spadło w stolicy z 54% w 2009 roku do 43,7% teraz. Czteropunktowy wzrost z 22 do 26,5% zanotowało w tym czasie Prawo i Sprawiedliwość. Na trzecim miejscu Sojusz Lewicy Demokratycznej z 8,5 procentowym poparciem, potem Europa Plus Twój Ruch z 6,5% poparciem i blisko 6% dla partii Korwin-Mikkego.

Co ciekawe, na skutek skomplikowanej ordynacji europosłem z Warszawy został kandydat tej partii, a nie Wojciech Olejniczak, który zebrał głosów dużo więcej. Ostatnie miejsce w Warszawie zajął PSL i Zieloni, dla których wielkomiejski elektorat miał być szansą na zaistnienie w polityce. Takie wyniki przełożyły się na dwa mandaty europoselskie dla PO, dwa dla PiS i jeden dla Nowej Prawicy.

Największym przegranym tych wyborów jest Twój Ruch Europa Plus. Wynik na poziomie trzech procent ostatecznie kończy jakiekolwiek dyskusje na temat układu sił na lewicy. Z tego pojedynku – decyzją wyborców – zwycięsko wyszedł Sojusz Lewicy Demokratycznej. Nie pomogły Palikotowi znane nazwiska, jak Kalisz, Siwiec czy Kutz, choć bez wątpienia i tak poprawiły one notowania listy. W  Warszawie SLD wygrał z Twoim Ruchem, a Ryszard Kalisz przegrał z Wojciechem Olejniczakiem, choć jeszcze niedawno ustawiano go przecież jako faworyta w starciu z Hanną Gronkiewicz-Waltz o fotel prezydenta miasta. 26 tysięcy głosów poparcia, jakie otrzymał, to jednak potężny kubeł zimnej wody na głowę, który do podjęcia próby walki w wyborach samorządowych na pewno bardzo mocno zniechęca. A Ryszard Kalisz przegrywać nie lubi.

Dzień po wyborach europejskich to tak naprawdę początek kampanii samorządowej, a to te wybory są dla nas najważniejsze. To od ich wyniku zależy, jak będzie wyglądać miasto, w którym żyjemy. Dlatego dziękując Państwu za głosy na listę SLD-UP, bardzo proszę na jesieni o więcej.